Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Jak Rada Regencyjna przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu

Mariusz Grabowski
Od lewej: Józef Ostrowski, abp Aleksander Kakowski i Zdzisław Lubomirski, członkowie Rady Regencyjnej
Od lewej: Józef Ostrowski, abp Aleksander Kakowski i Zdzisław Lubomirski, członkowie Rady Regencyjnej domena publiczna
Bez Rady Regencyjnej trudno sobie wyobrazić odrodzenie Rzeczypospolitej. To ona ogłosiła akt niepodległości i przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu.

Rola Rady Regencyjnej była często pomijana i pomniejszana. Jednak to ten organ ogłosił akt niepodległości Polski, przywrócił polskie wojsko i biało-czerwoną flagę. Czym była ta niezwykła polityczna instytucja?

Z prawnego punktu widzenia Rada była organem władzy zwierzchniej Królestwa Polskiego, powstałym w efekcie tzw. Aktu 5 listopada. Zgodnie z nim Niemcy i Austriacy - w osobach generał-gubernatorów: niemieckiego Hansa von Beselera i austriackiego Stanisława Szeptyckiego - oddali politykom Rady Regencyjnej władzę do czasu przekazania jej w ręce regenta lub króla. Rada objęła urzędowanie 27 października 1917 r., a jej działalność była niedługa, choć bogata w niezwykłe wydarzenia.

Uroczystości inauguracyjne odbyły się jednak kilka dni wcześniej - 15 października 1917 r. Uroczyście mianowano wówczas powołanych przez obu cesarzy członków Rady Regencyjnej, czyli regentów: abpa warszawskiego Aleksandra Kakowskiego (na jego wniosek członkowie Rady Regencyjnej zrzekli się uposażenia), prezydenta Warszawy Zdzisława księcia Lubomirskiego i honorowego prezesa Stronnictwa Polityki Realnej Józefa hrabiego Ostrowskiego. Siedzibą Rady Regencyjnej stał się Zamek Królewski w Warszawie, symbol historycznej dumy Polaków.

Dość szybko, bo już 7 grudnia 1917 r. Rada Regencyjna, po długich targach i negocjacjach z generałem-gubernatorem Hansem von Beselerem, nominowała gabinet ministrów, na czele którego stanął Jan Kucharzewski. Był to pierwszy polski rząd po okresie zaborów.

Na początku stycznia 1918 r. członkowie Rady Regencyjnej złożyli wizyty w Berlinie i Wiedniu, bezskutecznie starając się uzyskać m.in. własne przedstawicielstwo w rokowaniach pokojowych prowadzonych od grudnia 1917 r. w Brześciu Litewskim pomiędzy państwami centralnymi i bolszewicką Rosją. Jednak najważniejszym dokonaniem Rady była wydana 7 października 1918 r. odezwa „Do Narodu Polskiego”, w której proklamowała niepodległość Polski.

„Wielka godzina, na którą czekał z upragnieniem cały naród polski, już wybija. Zbliża się pokój, a wraz z nim ziszczenie, nigdy nieprzedawnionych dążeń narodu polskiego do zupełnej niepodległości. W tej godzinie wola narodu jest jasna, stanowcza i jednomyślna” - wydrukowano w dodatku specjalnym do „Monitora Polskiego”.

W konsekwencji 12 października 1918 r. wprowadzono nową rotę przysięgi i przejęto władzę nad Polską Siłą Zbrojną - od tej
pory jej żołnierze ślubowali na wierność Radzie Regencyjnej. Powołano także nowy rząd - 23 października 1918 r. premierem został Józef Świeżyński, jeden z przywódców Narodowej Demokracji. W jego gabinecie utworzono dwa nowe ministerstwa: spraw zagranicznych - którego szefem został Stanisław Głąbiński (przywódca Narodowej Demokracji w Galicji), oraz spraw wojskowych, na czele którego postawiono, bez jego wiedzy, więzionego jeszcze wówczas w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego. Szefem sztabu
mianowano gen. Tadeusza Rozwadowskiego.

Sprawy przyspieszyły, gdy do Warszawy 10 listopada przyjechał Józef Piłsudski. 12 listopada 1918 r. o godz. 11 Józef Piłsudski przybył do pałacu Kronenberga przy placu Saskim (obecnie Piłsudskiego), gdzie w siedzibie Sztabu Generalnego objął stanowisko wodza naczelnego Wojska Polskiego. Natychmiast też wydał rozkaz powołujący do Wojska Polskiego żołnierzy POW i ogłosił
ochotniczy zaciąg do armii. W ciągu miesiąca stawiło się ponad 100 tys. ochotników i 13 grudnia 1918 r. na placu Saskim nastąpiło uroczyste zaprzysiężenie wodza i wojska.

Dwa dni później - 14 listopada Rada Regencyjna rozwiązała się, przekazując Józefowi Piłsudskiemu, jako Naczelnemu Dowódcy WP, całość posiadanej przez siebie władzy zwierzchniej w Królestwie Polskim i zobowiązując go jednocześnie do przekazania jej przyszłemu rządowi narodowemu. W ustanowionym tego dnia dekrecie własnym Naczelny Dowódca zmienił nazwę państwa na „Republika Polska”.

Dwa dni później Piłsudski notyfikował mocarstwom powstanie niepodległego państwa polskiego. Jako faktyczna głowa państwa na stanowisko Prezydenta Ministrów Piłsudski wyznaczył Ignacego Daszyńskiego, zdając sobie sprawę, że napotka to opór stronnictw prawicowych, głównie endecji. Tak też się stało i Daszyński podał się do dymisji, zaś na jego miejsce został desygnowany inny socjalista - Jędrzej Moraczewski, jako osoba, którą mogła zaakceptować endecja.

Skład Rady Ministrów był zbliżony do rządu lubelskiego. Gabinet ten rozpoczął urzędowanie 18 listopada, a Piłsudski zajął w nim stanowisko ministra spraw wojskowych. Po przyjęciu, na podstawie własnego dekretu, 22 listopada, obowiązków Tymczasowego Naczelnika Państwa, Józef Piłsudski złożył dymisję ze stanowiska ministra. Dekret głosił, że Piłsudski jako tymczasowy Naczelnik Państwa obejmie „najwyższą władzę Republiki Polskiej i będzie ją sprawował aż do czasu zwołania Sejmu Ustawodawczego”. Innym dekretem, z 28 listopada 1918 r. Naczelnik Państwa zarządził wybory do Sejmu na 26 stycznia 1919 r.

Historycy podkreślają, że dekret o wyborach był jedną z pierwszych najważniejszych decyzji politycznych Piłsudskiego. Ale przecież niewiele wcześniej wydał dekret wprowadzający 8-godzinny dzień i 46-godzinny tydzień pracy, którego domagali się socjaliści.
Zajął się też sprawą paryskiego Komitetu Narodowego Polskiego (KNP) mającego w swoim składzie m.in. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego, uznanego przez rządy Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch za namiastkę rządu polskiego na emigracji.
Przypomnijmy, że w tym czasie na terenie Galicji trwały już walki z Ukraińcami, które wybuchły na początku listopada i bardzo zajmowały Piłsudskiego. On sam pojechał do Lwowa - wyprzedźmy trochę wydarzenia - dopiero w grudniu.

Jednocześnie do Naczelnika docierały informacje o wybuchu 27 grudnia powstania wielkopolskiego. Piłsudski nie mógł pomóc mu militarnie, ograniczył się jedynie do wysłania na zachód oddziałów gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. W połowie grudnia Naczelnik wysłał także do Francji Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego, aby ten pozyskał generała Józefa Hallera do planu sprowadzenia jego Błękitnej Armii do kraju i użycia jej na kresach wschodnich.

Wystosował także 21 grudnia pojednawczy list do Romana Dmowskiego, w którym podkreślał konieczność jednolitej reprezentacji Polski wobec Ententy i życzył mu powodzenia w rokowaniach, oraz do francuskiego marszałka Ferdinanda Focha, w którym zapewniał o pragnieniu nawiązania polsko-francuskiej współpracy wojskowej.

A na horyzoncie pojawiły się już pierwsze oznaki przyszłej wojny z bolszewikami… Jak widać, w kilka tygodni po przyjeździe Piłsudskiego historia przyspieszyła. A przecież listopad 1918 r. był dopiero początkiem budowy niepodległej Polski i początkiem
walki o jej granice. Jak wspominał Bolesław Miedziński, w tamtym czasie jeden z szefów POW, 29 listopada 1918 r.

Piłsudski zwracając się w Belwederze do grona najbliższych współpracowników, tak mówił o odzyskanej niepodległości:

„Jest to największa, najdonioślejsza przemiana, jaka w życiu narodu może nastąpić. Przemiana, w której konsekwencji powinno się zapomnieć o przeszłości; powinno się przekreślić wielkim krzyżem stare porachunki (…). A czas przed nami jest krótki i tylko wspólnym wysiłkiem możemy zadecydować, na jakiej przestrzeni, w jakich granicach naszą wolność obwarujemy i jak silnie staniemy na nogach, zanim dojdą z powrotem do siły i pełnego głosu sąsiedzi ze Wschodu i z Zachodu”.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jak Rada Regencyjna przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu - Kurier Lubelski

Wróć na krasnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto