„To jest cel jaki sobie stawiamy”. Polska stara się o 500 wyrzutni Himars. Niektóre zapewne trafią do „Żelaznej Dywizji”

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Ten nowoczesny system (chodzi o mobilne wyrzutnie M142) dysponuje 6-prowadnicową wyrzutnią rakiet o zasięgu do 300 km. Każda zamontowana jest na podwoziu ciężarówki i obsługiwana przez trzyosobową załogę
Ten nowoczesny system (chodzi o mobilne wyrzutnie M142) dysponuje 6-prowadnicową wyrzutnią rakiet o zasięgu do 300 km. Każda zamontowana jest na podwoziu ciężarówki i obsługiwana przez trzyosobową załogę Wikipedia
Zamówionych jest 20 wyrzutni typu Himars. Mariusz Błaszczak, wicepremier oraz minister obrony narodowej poinformował, że pierwsze z nich trafiły do Polski. Znalazły się na wyposażeniu 16 Dywizji Zmechanizowanej stacjonującej w województwie warmińsko-mazurskim. Trwają też rozmowy z amerykańskim producentem oraz sekretarzem obrony USA na temat kontraktu na kolejne dostawy. Niewykluczone, że wyrzutnie za jakiś czas trafią także do18 Dywizji Zmechanizowanej tzw. Żelaznej, która broni województwa lubelskiego oraz wschodniej flanki NATO.

- Na pewno takie wyrzutnie są nam potrzebne. Na tym etapie jedynie tyle mogę na ten temat powiedzieć – mówi mjr Przemysław Lipczyński, oficer prasowy 18 Dywizji Zmechanizowanej.

Wzmocniony potencjał

To ważne przedsięwzięcie. Wartość umowy na zamówionych już 20 wyrzutni oraz amunicję i tzw. sprzęt towarzyszący opiewa na 414 mln dolarów. A to dopiero początek. Negocjowana jest dostawa kolejnych 500 tego typu wyrzutni. Zgodę na ich sprzedaż wydał już Kongres USA. Polskim władzom zależy na tym, aby wyrzutnie dotarły do Polski tak szybko, jak to możliwe (mają być montowane na podwoziach Jelcza).

- Chcemy doprowadzić do tego, żeby w ramach tego nowego, negocjowanego kontraktu odbywała się w Polsce współprodukcja Himars-ów, zarówno wyrzutni jak i rakiet. To jest cel, jaki sobie stawiamy – zapowiedział 15 maja minister Mariusz Błaszczak na lotnisku wojskowym na warszawskim Okęciu (wypowiedź cytowana za PAP).

Jest szansa, że wyrzutnie Himars trafią także do 18 Dywizji Zmechanizowanej (trudno sobie wyobrazić, że może stać się inaczej). Poważnie wzmocniłyby jej potencjał. Już jest duży i stale wzrasta. Na początku października ubiegłego roku odbyło się m.in. przekazanie żołnierzom formowanego 18 Pułku Przeciwlotniczego z Zamościa (ma on podobno liczyć 1,3 tys. żołnierzy, a jego siedziba będzie mieścić się w Sitańcu) sprzętu systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego krótkiego zasięgu „mała Narew”.

W jego skład weszły trzy wyrzutnie iLauchner (na podwoziu „Jelcz”), stacja radiolokacyjna „Soła”, urządzenie kierowania uzbrojeniem „Zenit”, dwa samochody transportowo-załadowcze oraz tzw. efektory brytyjskich pocisków rakietowych ziemia-powietrze CAMM.

Abramsy, apache i himarsy?

Zamojska jednostka będzie w przyszłości ważną częścią 18 Dywizji Zmechanizowanej. „Mała Narew” to oczywiście tylko część planowanego dla jej żołnierzy nowoczesnego uzbrojenia. To także m.in. 250 amerykańskich czołgów Abrams M1 A2 w najnowszej wersji SEPv3 (część z nich zasili 19 Lubelską Brygadę Zmechanizowaną). Kontrakt na ich zakup opiewa na kwotę ok. 4,74 mld dolarów.

Wsparcie dla tych pojazdów stanowiłoby ewentualnie m.in. 96 śmigłowców szturmowych Apache produkcji Boeinga. Wystosowano w tej sprawie zapytanie ofertowe do rządu USA. Szacuje się, że trzeba będzie wydać na ten cel ponad 10 miliardów dolarów.

Niewykluczone, że do Żelaznej Dywizji trafią w przyszłości także wyrzutnie typu Himars. Ten nowoczesny system (chodzi o mobilne wyrzutnie M142) dysponuje 6-prowadnicową wyrzutnią rakiet o zasięgu do 300 km. Każda zamontowana jest na podwoziu ciężarówki i obsługiwana przez trzyosobową załogę.

Strefa Biznesu - Co z limitami płatności gotówką?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: „To jest cel jaki sobie stawiamy”. Polska stara się o 500 wyrzutni Himars. Niektóre zapewne trafią do „Żelaznej Dywizji” - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krasnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto