Pomoc od serca i na szydełku. Fundacja Ronalda McDonalda przekazała „Czapki od serca” małym pacjentom szpitala

AR
W czwartek (24 listopada) w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym Fundacja Ronalda McDonalda rozdała „Czapki od serca”. Nakrycie głowy trafiło do maluchów oraz ich rodziców z oddziału hematologii, onkologii i transplantologii.

– Naszym projektem chcemy zwrócić oczy w kierunku tych, którzy przez chorobę często znikają nam z pola widzenia. Dzieci chore nie chodzą do szkoły, do przedszkola. Rodzice, których życie wraz z chorobą dziecka przenosi się na szpitalny oddział, często nie mogą kontynuować aktywności zawodowej. Choroba nowotworowa wyrywa całą rodzinę z normalnego życia. Czapka od serca jest symbolicznym powiedzeniem „widzimy was!”. Chcemy również zwrócić uwagę na to, że bliskość rodziny jest bardzo ważna w procesie leczenia – podkreśla Katarzyna Rodziewicz, prezeska i dyrektorka wykonawcza Fundacji Ronalda McDonalda.

Czapki, które trafiają do maluchów i ich rodziców są kolorowe, radosne i ręcznie dziergane przez wolontariuszki i wolontariuszy Fundacji Ronalda McDonalda. Wielu z nich specjalnie nauczyło się szydełkować, by je zrobić.

Tata Igora walczącego przez długie miesiące z białaczką syna podkreśla, że czapka sprawia, że czujesz się zauważony, dostrzeżony oraz że jesteś dla kogoś ważny.

- To pozornie drobny gest, a dla nas, rodziców ciężko chorych dzieci jest wyrazem tego, że ktoś o naszych dzieciach i o nas pamięta i tę trudną rzeczywistość, z którą mierzymy się co dnia, chce uczynić bardziej radosną - mówi Krzysztof Baranowski.

Do zestawu z czapkami dołączone zostały także listy napisane przez wolontariuszy.

- Napisanie takiego listu wymaga mnóstwa empatii oraz wczucia się w sytuację chorego dziecka i jego rodzica. W pisanie takich listów zaangażowali się wolontariusze Fundacji Ronalda McDonalda i grupy wolontariuszy z Wawra, Czarnego Dunajca oraz osadzone z Aresztu Śledczego Warszawa Grochów. W sumie wykonanie takich pakietów zajęło im ponad 3500 godzin - informuje fundacja.

Czapki powstały także przy pomocy podopiecznych aresztów śledczych. Więźniarki ponad 130 tysięcy metrów włóczki zamieniły w 1200 czapek.

- Panie, które zaangażowały się w projekt, wiedzą, że pomagamy na co dzień dzieciom, które mierzą się z potężnym wyzwaniem – informuje Krzysztof Daniluk, koordynator projektu „Czapka od serca”.

Dodatkowo wszyscy zainteresowani pomocą w realizowaniu misji „Aby rodzina mogła być razem”, mogą to zrobić, kupując czapkę od serca na Allegro Charytatywni – TUTAJ.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krasnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie