Nowy dworzec PKP w Kraśniku oficjalnie otwarty

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Jakub Sarek
Jakub Sarek
W poniedziałek (7 listopada) w Kraśniku oficjalnie otworzono nowy dworzec kolejowy. Jego powstanie to efekt realizowanego przez rząd Programu Inwestycji Dworcowych.

Na uroczystości obecni byli m.in. wiceminister aktywów państwowych, Andrzej Śliwka, posłowie z regionu Sylwester Tułajew i Kazimierz Choma oraz starosta kraśnicki Andrzej Rolla.

- To kolejny radosny dzień dla mieszkańców woj. lubelskiego. Zapowiadaliśmy w 2015 roku, że chcemy przywrócić Polskę powiatową do łask i zwrócić uwagę na małe miejscowości - mówił Tułajew.

- Kraśnik potrzebował nowego dworca kolejowego. Pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie realizować nasze zapowiedzi i jesteśmy wiarygodni. Dzisiaj możemy cieszyć się, że to miejsce wypiękniało i będzie służyć mieszkańcom Kraśnika - podsumował.

Według zamysłu projektantów architektura dworca miała odznaczać się nowoczesnością, komfortem, bezpieczeństwem i proekologicznością. Dlatego przy budowie placówki wdrożono szereg rozwiązań przyjaznych środowisku. Na dachu dworca zamontowano panele fotowoltaiczne. Systemy inteligentnego zarządzania budynkami służą do optymalizacji zużycia energii elektrycznej, cieplnej i wody. Dworzec składa się z dwóch pomieszczeń: w jednym mieści się poczekalnia, elektroniczne tablice przyjazdów i odjazdów, system informacji głosowej oraz zegar. Drugi natomiast ma pełnić funkcję usługową. Obecnie czeka na najemcę.

Pod świeżo otwartym dworcem zgromadzili się mieszkańcy. Do gustu nie przypadła im forma inauguracji jego działalności:

- Otwierają sami dla siebie. Ludzie przyszli, powinniśmy usłyszeć, to o czym rozmawiają. Zamknęli się w pomieszczeniu, a ta inicjatywa ma przecież służyć mieszkańcom - usłyszeliśmy.

- Jakim problemem było przeniesienie uroczystości na zewnątrz? Nie było też żadnego przecięcia wstęgi. Przyszliśmy tutaj dlatego, że zamierzamy korzystać z tego dworca, a zostaliśmy potraktowani lekceważąco - dodali.

Część kraśniczan czuje sentyment do starego dworca.

- Oceniam tę inwestycję jako nic specjalnego. Poprzedni dworzec był ładniejszy. Ten jest taki kartonowy, nieszczególny - komentuje pani Teresa. - Często korzystam z pociągów, dlatego, że mam rodzinę w Bydgoszczy. Pociągiem jest taniej i przede wszystkim wygodniej. Dla mnie szczególnie, bo w każdą podróż zabieram psa - zaznacza.

Inwestycja pochłonęła ponad 5 milionów złotych brutto. Została sfinansowana ze środków budżetowych oraz unijnych. Warto podkreślić, że dworzec został otworzony z poślizgiem. Pierwotnie miał on zacząć funkcjonować w pierwszym kwartale 2021 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krasnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie