Lubelszczyzna. Oczepiny jak dawniej? Towarzystwo dla Natury i Człowieka chce przywrócić tradycję

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Potańcówka na Festiwalu "Fanfara" na Roztoczu
Potańcówka na Festiwalu "Fanfara" na Roztoczu Bogdan Nowak
- Pieśni i melodie przez wiele pokoleń tworzące nastrój i dramaturgię każdego wesela, również dziś mogą z powodzeniem pełnić swoja rolę: podkreślać wagę i doniosłość sytuacji, wzbudzać emocje w takich chwilach jak wyprowadzenie panny młodej z rodzinnego domu czy oczepiny – przekonuje Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka z Lublina.

Jak to sprawdzić, przetestować? Członkowie towarzystwa zachęcają nowożeńców z Lubelszczyzny do włączania na wesela dawnych śpiewów. Dlatego organizują dla przyszłych druhen bezpłatną naukę tradycyjnych pieśni.

- Zawsze robią one na weselnikach ogromne wrażenie. Wiemy to z naszego doświadczenia – zapewnia prezes Gorczyca. - A oczepiny zawsze były kulminacyjnym momentem. Oczywiście wesela nie staną się dzięki dawnym pieśniom takie jak kiedyś, ale na pewno nawiązanie do tradycji będzie dobrze widziane. Warto zatem spróbować.

Miejsce dla wiejskiej tradycji

Towarzystwo dla Natury i Człowieka w Lublinie funkcjonuje od 1995 r. Jego członkowie działają na wielu polach. Walczą o ratowanie miejsc cennych przyrodniczo (sprzeciwiali się m.in. zabudowie lubelskich Górek Czechowskich), ze smogiem (prowadzą kampanie edukacyjne, spotkania, wykłady na ten temat.), promują ochronę ptaków i nietoperzy, ale także m.in. ratują zapomniane nekropolie wschodniej Lubelszczyzny. Od 2005 r. porządkują stare cmentarze m.in. w powiatach hrubieszowskim i włodawskim oraz na Wołyniu.

Dziedzictwo kulturowe wsi chronią także w inny sposób. Towarzystwo dla Natury i Człowieka od lat prowadzi badania muzycznej, bardzo bogatej historii Roztocza. Wydawane są na temat książki oraz płyty z nagraniami zebranymi m.in. w zamojskich wioskach i przysiółkach. Dlaczego? „Dążymy do nadania tradycyjnej muzyce wiejskiej należnego jej miejsca we współczesnej kulturze” – czytamy na stronie internetowej lubelskiego Towarzystwa.

Temu ma służyć także Festiwal „Fanfara” organizowany na Roztoczu. W tym roku odbył się on w dniach 10-15 sierpnia: w Chłopkowie oraz okolicznych wioskach. Jak to wyglądało? Organizatorzy przygotowali osiem propozycji warsztatowych dla śpiewaków, skrzypków, bębnistów i osób grających na instrumentach dętych. Uczono na nich dawnych pieśni i melodii. W niedzielę (14 sierpnia) odbył się natomiast koncert kilku zespołów oraz wielka potańcówka. Przybyli na nią okoliczni mieszkańcy oraz miłośnicy folkloru z wielu stron Polski oraz z różnych krajów świata (nawet z Australii!).

Takie inicjatywy są dobrze przyjmowane. Także dlatego rodzą się kolejne, bardzo ciekawe pomysły. To m.in. nauka tradycyjnych pieśni dla przyszłych druhen.

Godne, niezatarte wrażenie

- Obrzędowe pieśni z Lubelszczyzny niosą potężny ładunek emocji, a porządnie ośpiewane oczepiny to zupełnie inna klasa niż przaśne zabawy z balonikiem serwowane przez weselnych didżejów – podkreśla Krzysztof Gorczyca. - Nawet jeśli to będzie tylko kilka lub kilkanaście minut podczas weselnej nocy, to może pozostawić godne i niezatarte wspomnienie.

Cykl bezpłatnych warsztatów będzie organizowany przez członków towarzystwa we wrześniu i październiku (bliższe informacje na stronie www. ekolublin.pl). Ich uczestniczki poznają tradycyjne pieśni weselne z Roztocza, okolic Chełma, Polesia Lubelskiego i Południowego Podlasia. Poznają także różne elementy dawnej obrzędowości oraz dowiedzą się jak „zaaranżować” dawny śpiew na współczesnych weselach.

Dlaczego jednak trzeba szkolić w tym celu druhny? Może wystarczy po prostu wynająć na wesela śpiewaczki: specjalistki od starych pieśni? - Nam nie chodzi o to, żeby powstał teatr – podkreśla prezes Gorczyca. - Ważne jest, żeby dawne pieśni naprawdę wykonały druhny. Wtedy będzie to autentyczne nawiązanie do dawnych tradycji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku gastronomicznym

Materiał oryginalny: Lubelszczyzna. Oczepiny jak dawniej? Towarzystwo dla Natury i Człowieka chce przywrócić tradycję - Zamość Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krasnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie