Likwidacji Straży Miejskiej w Zamościu nie będzie. To nie oznacza, że radnym wszystko się podoba

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Na dzisiejszych obchodach 80 rocznicy wysiedleń w Zamościu
Na dzisiejszych obchodach 80 rocznicy wysiedleń w Zamościu Bogdan Nowak
Zamojscy radni miejscy uznali, że petycja dotycząca rozwiązania miejscowej Straży Miejskiej jest bezzasadna. Taką decyzję podjęli podczas obrad, które zaplanowano w poniedziałek (28 listopada). Nie obyło się jednak bez dyskusji.

Petycja od jednego z mieszkańców Zamościa dotycząca rozwiązania Straży Miejskiej wpłynęła do RM jeszcze we wrześniu. Została skierowana do Komisji Skarg Wniosków i Petycji. O tym pomyśle dyskutowano podczas trzech posiedzeń (19 września, 20 października i 21 listopada). W końcu członkowie komisji uznali petycję za bezzasadną. Podjęli taką decyzję jednogłośnie.

Dlaczego? „Rozwiązanie Straży Miejskiej miasta Zamość wpłynęłoby negatywnie na porządek publiczny na terenie miasta Zamość” – czytamy m.in. w tej decyzji. Petycja musiała być jednak rozpatrzona na sesji przez wszystkich radnych. Stało się to na poniedziałkowych obradach.

- Straż Miejska nie jest tylko od tego, żeby dawać mandaty. Ma też dużo innych zadań i obowiązków – przypomniała podczas obrad radna Jolanta Fugiel. - Mieliśmy np. ostatnio mroźne dni więc strażnicy skupiali się na szukaniu ludzi potrzebujących pomocy i wsparcia (chodzi m.in. o osoby bezdomne lub takie, które żyją w bardzo złych warunkach – przyp. red.).

- Słowa wypowiedziane przez panią radną Fugiel są prawdziwe. Jednak nie powinniśmy mówić, że ta petycja nie ma do końca uzasadnienia – tłumaczył natomiast radny Sławomir Ćwik. - Bo Straż Miejska, podobnie jak policja, jeśli chodzi o dyscyplinowanie kierowców dotyczące miejsc parkowania, powinna działać bardziej zdecydowanie.

O co dokładnie chodzi? - Większość z nas korzysta z samochodów i przemieszcza się po ulicach Zamościa – mówił. - I myślę, że wszyscy widzimy miejsca, gdzie istnieje zakaz zatrzymywania się lub postoju. I codziennie te miejsca są zastawione samochodami. Tak jest np. na ulicy Koszary oraz w wielu innych miejscach.

Radny namawiał do tego, żeby funkcjonariusze bardziej dyscyplinowali krnąbrnych kierowców. To mogłoby zmienić ich „niedobre nawyki”. Radna Fugiel przekonywała tymczasem, że Straż Miejska o tym wie i działa odpowiednio. - Funkcjonariusze cały czas zajmują się dyscyplinowaniem kierowców – zapewniała.

W końcu odbyło się głosowanie w sprawie „rozpatrzenia petycji dotyczącej rozwiązania Straży Miejskiej". Za głosowało w tej sprawie 22 radnych, a jeden wstrzymał się od głosu (był to radny Dariusz Zagdański). Co to jednak w praktyce oznacza?

- Rada po prostu uznała, że petycja jest bezzasadna – wyjaśnił nam Piotr Błażewicz, przewodniczący Rady Miejskiej w Zamościu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Materiał oryginalny: Likwidacji Straży Miejskiej w Zamościu nie będzie. To nie oznacza, że radnym wszystko się podoba - Zamość Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krasnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie