Pod koniec września zorganizowana będzie kolejna edycja projektu "Podziel się posiłkiem". W powiecie kraśnickim w akcję włączy się ponad 20 sklepów. Trwa nabór wolontariuszy.

- Akcja ma na celu zebranie jak największej ilości produktów długoterminowych, które zostaną przekazane najbardziej potrzebującym. Formuła przedsięwzięcia pozostaje niezmienna. Darczyńcy, czyli klienci poszczególnych placówek handlowych będą mogli przekazać zakupioną żywność do specjalnie oznakowanych wózków, przy których dyżurować będą wolontariusze - tłumaczy Karina Wenarska, koordynatorka akcji w powiecie kraśnickim.

Wszystkie osoby, które chciałyby pomóc proszone są o kontakt z Kariną Wenarską, tel. 885 358 793 lub
e-mail: karinawenarska@op.pl.

Spotkanie organizacyjne dotyczące zbiórki żywności odbędzie się we wtorek, 22 września br., o godzinie 16.30 w Centrum Wolontariatu w Kraśniku, ul. Klasztorna 3.

Z regionu

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

riposta (gość) (abc)

Wiem że tyle dostała z pomocy morze z zapomogą, poza tym skoro miała dodatek dla samotnej matki to nie alimenty. co z ojcem nie pytałam bo nie śmiałam i tak ją los doświadczył. Jeśli chodzi o dbałość o własne interesy to ci odpowiem tyle jeśli jesteś po fikcyjnym rozwodzie to i alimenty na dzieci ile powiesz to partner się zgodzi i na siebie możesz dostać, jednak gdy rozwód prawdziwy to koszmar który trzeba przejść i rzadko kiedy kochający rodzic jak się przedstawiają w sądzie, zgadza się na alimenty a jeśli już zasądzone zostaną to walczą o jak najmniejsze a z funduszu aby dostać to jest próg dochodowy. Wystarczy jak wpłaci parę groszy taki bo go na tyle stać kwotę to wszystko gra, bo komornik ściga przeważnie tych którzy zalegają w funduszu.

abc (gość)

Do sumienie
Zasiłek pielęgnacyjny nie wynosi 250 zł tylko 153zł wiec "sumienie " nie jesteś dobrze poinformowany jeśli chodzi o zasiłki z pomocy społecznej.Samotna matka ja to rozumiem ale gdzie są alimenty na dziecko i siebie.Najpierw należy zadbać o swoje interesy a później wyciągać rękę po pomoc.

sumienie (gość)

Panie z PCK tyle zarabiają ale pracownicy MOPSów i GOPsów to chyba więcej, jeśli chodzi o żywność to tam widziałam nie tylko nierobów ale też ludzi starszych z głodowymi rentami i rodziny które pracują, a czasem po odliczeniu na dojazd czy czynsz to zostają małe kwoty, samotni rodzice również, dla tego nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Wiem na przykład o kobiecie która dostała taką paczkę z żywnością , była samotną matką nieuleczalnie chorą gdzie jedynym dochodem był zasiłek pielegnacyjny 250 zł, oraz 60 zł rodzinnego + 170 dla samotnego rodzica, bez prawa do renty bo za krótko pracowała i nie miała wymaganych lat a do pracy się nie nadawała. dla takich też nie warto prowadzić wydawania żywności w ośrodkach pomocy społecznej.

abc (gość)

Ośrodki Pomocy Społecznej nauczone doświadczeniem, nie chcą brać udziału w niesprawiedliwym procederze jakim jest rozdawnictwo żywności.Dobrze wiedza,ze owa żywność trafia do nierobów,leni i kombinatorów.To oni korzystają z pomocy gdzie się da i jak się da , bo "mi się należy",Pracownicy socjalni , mimo ,że narażeni ja na rożnego rodzaju niebezpieczeństwa,choroby chodząc w tzw " teren" są najgorzej opłacana grupą zawodową.Niekiedy sami zarabiają 1200 zł i nikogo nie co dadzą swoim dzieciom do jedzenia.A z pomocy nie mogą skorzystać,bo przecież "same to se dają"Pomocy należny udzielić tylko bezpośrednio osobie znanej z imienia i nazwiska i tylko w przypadku choroby, niepełnosprawności a nie LENISTWA.Nie popieram tych zbiórek.

serce (gość)

Fajna akcja sama wrzucam do koszyka na tyle ile mogę, Centrum Wolontariatu to wspaniała organizacja która robi tyle dobrego dla społeczeństwa zwłaszcza dla dzieci które otacza opieką, ale martwi mnie to że magazyny z darmową żywnością w lublinie wypełnione są po brzegi a ośrodki pomocy społecznej po nie nie chcą się zgłaszać o czym informowała telewizja lublin a przecież wielu biednych czeka i jeszcze jedno pomóżcie samotnym matkom których wyklucza kryterium dochodowe bo z jednym dzieckiem i z dochodem 1200 zł już nie przysługuje żadna pomoc.